Przez wiele lat naukowcy próbowali odpowiedzieć na jedno pytanie: czy sztuka może wspierać zdrowie psychiczne? Dziś coraz częściej zadają inne, być może jeszcze ciekawsze. Co właściwie dzieje się z człowiekiem podczas procesu twórczego, że może on wpływać na zdrowie psychiczne?
To właśnie temu pytaniu przyjrzał się międzynarodowy zespół badaczy, który w 2026 roku opublikował przełomowy przegląd badań na łamach Nature Reviews Psychology. Zamiast po raz kolejny analizować skuteczność różnych form kontaktu ze sztuką, autorzy uporządkowali wiedzę na temat procesów psychologicznych, biologicznych i społecznych, które mogą odpowiadać za ich wpływ na zdrowie psychiczne. Efektem ich pracy było wyodrębnienie 50 mechanizmów, poprzez które aktywność artystyczna może wspierać dobrostan i zdrowie psychiczne.
To jedna z najważniejszych publikacji ostatnich lat poświęconych temu zagadnieniu. Nie wskazuje jednego „sekretnego składnika” odpowiedzialnego za terapeutyczny potencjał sztuki. Pokazuje natomiast, że proces twórczy angażuje wiele wzajemnie powiązanych mechanizmów, a ich znaczenie zależy od osoby, jej doświadczeń oraz kontekstu, w którym przebiega. Wnioski z tego przeglądu mają duże znaczenie również dla arteterapii. Pomagają lepiej zrozumieć, dlaczego proces twórczy może wspierać zmianę i dlaczego jego efekty nie wynikają z jednego uniwersalnego mechanizmu.
Jeszcze kilkanaście lat temu większość badań koncentrowała się na pytaniu, czy kontakt ze sztuką i interwencje artystyczne mogą wspierać zdrowie psychiczne. Naukowcy sprawdzali ich wpływ m.in. u osób z depresją, po doświadczeniu traumy, z chorobami przewlekłymi czy zaburzeniami lękowymi.
Dziś dysponujemy bogatym dorobkiem badań pokazujących, że sztuka może wspierać zdrowie psychiczne w wielu obszarach. Naturalnym kolejnym krokiem stało się więc inne pytanie:
To właśnie temu pytaniu poświęcony jest przegląd zespołu Daisy Fancourt.
• porządkuje wiedzę na temat 50 mechanizmów, poprzez które kontakt ze sztuką może wpływać na zdrowie psychiczne,
• pokazuje, że wpływu sztuki nie da się wyjaśnić jednym uniwersalnym mechanizmem – wynika on ze współdziałania wielu procesów psychologicznych, biologicznych i społecznych,
• przedstawia model Arts Exposome, podkreślający znaczenie indywidualnych doświadczeń uczestnika oraz społecznego i środowiskowego kontekstu kontaktu ze sztuką,
• proponuje nowe ramy badawcze, które mogą pomóc lepiej zrozumieć wpływ sztuki na zdrowie psychiczne i rozwijać bardziej świadomie projektowane interwencje, w tym arteterapię.
To właśnie ten wniosek wydaje się najważniejszy. Przez lata badacze zastanawiali się, czy kluczową rolę odgrywa możliwość wyrażenia emocji, relacja z terapeutą, skupienie uwagi, kreatywność czy satysfakcja z ukończonej pracy. Przegląd zespołu Daisy Fancourt pokazuje, że takie pytanie jest zbyt dużym uproszczeniem. Proces twórczy może jednocześnie uruchamiać wiele mechanizmów psychologicznych, biologicznych i społecznych. Nie działają one niezależnie od siebie. Wzajemnie się uzupełniają, wzmacniają i tworzą złożoną sieć oddziaływań.
Dlatego u jednej osoby szczególne znaczenie może mieć regulacja emocji, u innej odbudowanie poczucia sprawczości, a u kolejnej doświadczenie bezpiecznej relacji lub przynależności do grupy. Wszystkie te procesy mogą zachodzić równocześnie, a ich znaczenie zależy od osoby, jej doświadczeń i kontekstu. To dlatego dwie osoby uczestniczące w podobnym procesie twórczym mogą doświadczać różnych efektów – i obie mogą odnieść korzyść. Najważniejszym wkładem tej publikacji nie jest wskazanie jednego „najsilniejszego” mechanizmu. Jest nim uporządkowanie wiedzy i pokazanie, że wpływ sztuki na zdrowie psychiczne powstaje dzięki współdziałaniu wielu wzajemnie powiązanych procesów. To właśnie ta perspektywa może pomóc lepiej zrozumieć, dlaczego arteterapia wspiera zmianę u różnych osób na różne sposoby.
Publikacja opisuje 50 mechanizmów, poprzez które kontakt ze sztuką może wpływać na zdrowie psychiczne. Nie sposób omówić ich wszystkich w jednym artykule. Poniżej przedstawiam pięć przykładów pokazujących, jak te mechanizmy mogą przejawiać się w praktyce. Każdy z nich odnosi się do innego obszaru funkcjonowania człowieka, jednak w rzeczywistości mechanizmy te najczęściej współwystępują, wzajemnie się uzupełniają i wspólnie tworzą potencjał procesu twórczego.
1. Ciało – regulacja emocji i układu nerwowego
Proces twórczy może wspierać nie tylko wyrażanie emocji, ale również ich rozpoznawanie, tolerowanie i stopniową regulację. Kontakt z materiałem, wybór kolorów czy rytmiczne powtarzanie ruchów mogą wpływać na regulację pobudzenia i zwiększać poczucie bezpieczeństwa. Dla wielu osób właśnie doświadczenie ciała staje się pierwszym krokiem do odzyskiwania równowagi emocjonalnej.
2. Umysł – uwaga i pełne zaangażowanie
Proces twórczy angażuje uwagę w naturalny sposób. Malowanie, rysowanie czy lepienie pomagają skoncentrować się na bieżącym doświadczeniu, ograniczając natłok myśli dotyczących przeszłości lub przyszłości. la wielu osób taki stan głębokiego zaangażowania jest jednym z najbardziej regenerujących elementów tworzenia.
3. Ja – poczucie sprawstwa
Każda twórcza decyzja przypomina, że mamy wpływ. Wybór koloru, zmiana kompozycji czy doprowadzenie pracy do końca mogą wydawać się drobnymi działaniami, jednak dla osoby doświadczającej bezradności stają się doświadczeniem odzyskiwania sprawczości i wzmacniania poczucia własnej skuteczności.
4. Relacje – więź z drugim człowiekiem
Twórczość często kojarzy się z indywidualnym doświadczeniem, jednak równie ważny może być wspólny proces tworzenia. Obecność terapeuty, praca w grupie, obserwowanie innych czy dzielenie się własnymi doświadczeniami mogą wzmacniać poczucie bezpieczeństwa, zaufania i przynależności.
5. Znaczenie – porządkowanie własnej historii
Nie każdą historię łatwo opowiedzieć słowami. Proces twórczy może pomagać porządkować doświadczenia, dostrzegać nowe perspektywy i nadawać znaczenie temu, co wcześniej było trudne do nazwania. Dzięki temu sztuka staje się nie tylko formą ekspresji, ale również sposobem rozumienia siebie i własnych doświadczeń. W praktyce arteterapeutycznej wszystkie te obszary często uruchamiają się jednocześnie. To właśnie ich współdziałanie sprawia, że proces twórczy może wspierać zmianę na wielu poziomach funkcjonowania człowieka.
Skoro nie ma jednego mechanizmu, to czy wystarczy po prostu usiąść z kartką i kredkami?
Nie.
Samo tworzenie może być wartościowym doświadczeniem, ale arteterapia nie opiera się wyłącznie na rysowaniu czy malowaniu. To, co dzieje się podczas procesu, zależy od wielu nakładających się na siebie czynników: celu pracy, relacji z terapeutą, poczucia bezpieczeństwa, użytych materiałów, wcześniejszych doświadczeń uczestnika oraz etapu życia, na którym się znajduje. Wyobraź sobie osobę, która siada do malowania. W tym samym czasie proces twórczy może wspierać regulację pobudzenia, angażować uwagę, wzmacniać poczucie sprawczości, pomagać porządkować emocje, nadawać znaczenie doświadczeniom oraz budować bezpieczną relację z terapeutą lub grupą.
Który z tych procesów odpowiada za zmianę?
Nie ma jednej odpowiedzi.
To właśnie jest jeden z najważniejszych wniosków płynących z tego przeglądu. Korzyści mogą wynikać z jednoczesnego działania wielu mechanizmów, które wzajemnie na siebie oddziałują i wzmacniają się. Dlatego terapeutycznego potencjału arteterapii nie da się wyjaśnić jednym czynnikiem.
Jednym z najciekawszych elementów publikacji jest przedstawienie modelu Arts Exposome. Autorzy nawiązują do pojęcia exposome, znanego z nauk o zdrowiu. Opisuje ono całokształt czynników środowiskowyc h i doświadczeń, którym człowiek podlega na przestrzeni życia i które wpływają na jego zdrowie. Badacze proponują spojrzeć w podobny sposób na kontakt ze sztuką. Oznacza to, że znaczenie ma nie tylko samo tworzenie czy uczestnictwo w aktywności artystycznej. Ważne jest również, jak często i jak długo angażujemy się w kontakt ze sztuką, w jakiej przestrzeni przebiega to doświadczenie, z kim je przeżywamy oraz jakie doświadczenia, zasoby i potrzeby wnosi uczestnik.
Arts Exposome zachęca do spojrzenia na wpływ sztuki w znacznie szerszej perspektywie. Pokazuje, że zrozumienie jej oddziaływania wymaga uwzględnienia całego kontekstu, w którym przebiega doświadczenie artystyczne. Takie podejście pomaga lepiej zrozumieć, dlaczego dwie osoby uczestniczące w podobnym procesie twórczym mogą doświadczać różnych efektów. Każda z nich wnosi do niego własną historię życia, doświadczenia, zasoby i potrzeby. To właśnie ta różnorodność sprawia, że wpływ sztuki może przebiegać u każdej osoby nieco inaczej. Model Arts Exposome stanowi propozycję nowych ram badawczych dla nauki o wpływie sztuki na zdrowie. Może pomóc projektować badania lepiej uwzględniające złożoność kontaktu ze sztuką, a w przyszłości wspierać rozwój bardziej świadomie projektowanych interwencji, w tym również arteterapii.
Publikacja zespołu Daisy Fancourt nie zamyka dyskusji o wpływie sztuki na zdrowie psychiczne. Wręcz przeciwnie – otwiera nowe możliwości zrozumienia tego, w jaki sposób aktywność artystyczna może wspierać dobrostan. Coraz wyraźniej widać, że wpływu sztuki na zdrowie psychiczne nie da się wyjaśnić jednym mechanizmem. Powstaje on ze współdziałania procesów emocjonalnych, poznawczych, biologicznych i społecznych, które wzajemnie na siebie oddziałują.
Proponowany przez autorów model pokazuje, że znaczenie ma nie tylko sama aktywność artystyczna, ale również osoba, która jej doświadcza, oraz kontekst, w jakim to doświadczenie się odbywa. To właśnie przesunięcie akcentu – od pytania o skuteczność do zrozumienia mechanizmów i warunków działania – wydaje się jednym z najważniejszych wkładów tej publikacji. Dzięki temu zyskujemy nie tylko więcej wiedzy o wpływie sztuki na zdrowie psychiczne, ale również lepsze podstawy do rozwijania badań i praktyki arteterapeutycznej.