fbpx
798 870 220
kontakt@klinikaarte.pl
ul. Leona Czarlińskiego 23a/18
87-100 Toruń
Poniedziałek — Piątek: 8:00 — 19:00
Sobota: 8:00 — 15:00
Wychowanie jako podróż

Odległe lub bliskie, spontaniczne albo przygotowane, z ciężkimi walizkami lub podręcznym bagażem, małe i duże…

Podróże.

W czasie każdej wędrówki dojrzewamy, kształtujemy swoją osobowość, charakter. Każda podróż to nowe doświadczenia, sytuacje, radości i trudności. A gdyby tak przyjrzeć się wychowaniu dziecka jako podróży? Takiej, na którą bilet kupuje się tylko w jedną stronę.

Wychowanie przypomina właśnie podróż, która zaczęła się zanim jeszcze dziecko pojawiło się w łonie matki. Swoje źródła ma już w myślach. Oczekując na narodziny, wyobrażamy sobie, jak będzie wyglądała nasza droga. Często sięgamy po poradniki czy strony internetowe z fachową wiedzą, traktując je jako przewodniki po nieznanych nam jeszcze miejscach. Słuchamy opowieści bliskich i dalszych nam osób, które podobne wyprawy mają już za sobą. Nie możemy się doczekać, tego, co nas czeka. Kompletujemy wyprawkę, pakujemy potrzebne rzeczy do szpitala. Bagaż wypełniony po brzegi.

Potem na świat przychodzi dziecko i podróż naprawdę się rozpoczyna. I nagle okazuje się, że nie wszystko przebiega zgodnie z planem. Dziecko nie zachowuje się w sposób opisany w poradnikach. Ludzie też nie powiedzieli nam wszystkiego. Przygotowane ubranka, łóżeczko, akcesoria i gadżety nie są wystarczające. Prawdziwy bagaż dopiero przed nami – ten pełen doświadczeń.

Wychowanie jako podróż
Wychowanie jako podróż
Wychowanie jako podróż

Dziecko zabiera nas w zupełnie inną podróż. Często nieznaną, niekiedy taką, na którą sami byśmy się nie zdecydowali, a już na pewno nie taką, jakiej oczekiwaliśmy. Jak to zazwyczaj bywa, zmiana planów nas złości. Droga staje się wyboista i kręta. Robimy wszystko, żeby przejść przez nią bez uszczerbku na zdrowiu i samopoczuciu każdego z uczestników. Choć są z nami współpodróżnicy, czasami czujemy się osamotnieni. Nie byliśmy przygotowani na to, jak wiele wysiłku i energii trzeba włożyć, żeby pokonywać trasy. Czasami nawigacja zawodzi i staje się jeszcze trudniej. Schodzimy z utartych szlaków, podążamy bocznymi ścieżkami do docelowych miejsc, do których wytyczamy własną drogę.

Wędrówka jest pełna pięknych chwil, wzruszających momentów, uroczych widoków, ale też pełna wyzwań i męcząca. Do utraty sił trudno nam się przyznać, bo boimy się, czy inni, którzy na swych drogach są już dalej, zrozumieją naszą słabszą kondycję. Jednak każda z tych niekończących się podróży ma pewien wspólny etap. Przychodzi ten moment, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, jak ta wyjątkowa podróż wzbogaciła nasze życie i jak wiele nas nauczyła. O samej drodze, o nas, o współpodróżnikach.

Zatem, życzmy sobie nawzajem zbierania po drodze mnóstwa wrażeń, pięknych wspomnień. Aby każdy z nas wiedział, że nawet w najtrudniejszych warunkach nie jest sam. Łapmy chwile i z uważnością przyglądajmy się wszystkim towarzyszącym nam emocjom.
Autor: Joanna Murszewska